Biuletyn Federacji
Polonijnych organizacji medycznych

Nr 1/2001 (19) kwiecien 2001
W biuletynie:
·
Fundusze Unii Europejskiej - Artykul wstepny
prezesa Federacji - J. Bodziony
·
Moldawia - Polskie Towarzystwo Medyczne w Moldawii w III
Tysiacleciu - A. Bogucka
·
Francja - Sprawozdanie z
Konferencji o Medycynie Paliatywnej - E.
Teslar
- Informacja o dzialalnosci APSOP-Regionu Nord Pas-de-Calais – A. Burzynski
- Leonardo da Vinci - Program dofinansowania ksztalcenia
podyplomowego przez UE - B.
Lisowska-Grospierre
- Wizyta przedstawicieli Kolegium Rektorow polskich Akademii
Medycznych w Paryzu – B. Lisowska-Grospierre
·
USA Sympozjum „Wspolczesne
trendy w podspecjalnosciach – M. Gawrysz
- 51 Bal lekarzy PTL w
Chicago – M. Gawrysz
- Fundusz Stypendialny Zwiazku
Lekarzy Polskich w Chicago – M. Gawrysz
- X Jubileuszowe Polonijne
Mistrzostwa Lekarzy w Narciarstwie Alpejskim KS „Bronek” – B. Orawiec
·
Niemcy - BSE i lekarze – J. Zierski
- Trudna decyzja – M. Godel
- Akcja pomocy – M. Bakowski
·
Polska - Sclerosis multiplex
Polski Magazyn Medycyny Rodzinnej - J. Kosiaty
·
Sympozja konferencje i zjazdy – J. Kasina

Redakcja Biuletynu i Zarzad Federacji zyczy wszystkim, do ktorych
dotrze ten Biuletyn, Wesolych Swiat Wielkiej Nocy
Artykul wstepny prezesa Federacji
Kazdy z krajow czlonkowskich Unii Europejskiej wplaca do wspolnej kasy calkiem spora sume pieniedzy, ktore sa nastepnie rodzielane na roznorodne programy Unii. Programow tych jest kilkaset, wszystkie maja jedna wspolna ceche – aby z nich skorzystac trzeba polaczyc sily w kilku krajach. Z drugiej strony nasi koledzy w Polsce jak rowniez Polonia medyczna Czech, Litwy, Bialorusi, Rosji, Ukrainy i Moldawii czesto nie wiedza o istnieniu konkretnych programow i nie wiedza jak do tych programow zastartowac. I tu widzialem role Federacji, proponujac na Spotkaniu Rady Federacji w czerwcu 2000 powolanie komisji ds. wspolpracy z UE. Komisja ta, z roznych wzgledow ktore nie chce w tej chwili dyskutowac, nie podjela dzialalnosci. W ramach jednak prac przygotowawczych Basia Lisowska-Grospierre (BLG) rozeznala programy Unii Europejskiej, w ktorych europejskie organizacje czlonkowskie Federacji moglyby uczestniczyc. Jadnym z takich programow jest Leonardo da Vinci. Program ten harmonizuje polityke krajow czlonkowskich oraz stowarzyszonych w zakresie ksztalcenia podyplomowego. Zawiera piec grup tematycznych: mobilnosc, kompetencja w zakresie jezykow obcych, projekty pilotowe, przenoszenie wiedzy, jak rowniez prownanie systemow ksztalcenia podyplowowego w obrebie panstw czlonkowskich i stowarzyszonych UE. Dofinansowaniu m.in. podlegaja szkolenia podyplomowe, np. „Nowe techniki w przeszczepianiu trzustki” czy „Poradnictwo medyczne za posrednictwem Internetu”. Moga to byc podyplomowe szkolenia teoretyczne i praktyczne w wybranej dziedzinie w odpowiednim osrodku po ktorym to szkoleniu uczestnicy biara udzial w paromiesiecznych praktykach np. w Polsce, Szwecji, Niemczech, Francji czy tez na Litwie, Bialorusi, Ukrainie lub Moldawii. Czas popierania finansowego projektu to dwa do trzech lat, przy czym gorna wysokosc kwoty to ok. 300 000 €. Niezbednymi elementami projektu jest okreslenie jego celu, grupy docelowej, partnerow, oczekiwanych wynikow, wiedzy fachowej no i globalnych kosztow. Ponizej BLG przedstawia warunki starania sie o udzial w programie Leonardo da Vinci.
Aktualnie oprocz BLG w imieniu AMOPF zglosilem rowniez swoj akces w imieniu kolegow z Klubu Lekarza w Saarlandzie. To oczywiscie nie wystarczy do stworzenia zespolu opracowujacego projekt. Zgloszenia prosze kierowac pod adressem BLG (grospier@necker.fr ) i moim (chjbod@med-rz.uni-saarland.de).
J. Bodziony
PTM w Moldawii w III Tysiacleciu
|
Z |
aczelismy III Tysiaclecie bardzo wesolo. Zorganizowalismy Bal Sylwestrowy w
Domu Polskim w Bielcach z dobrym moldawskim szampanem i tancami do bialego rana. Byli kolendnicy z Turoniem i
chorem przebierancow i konkurs na
najlepszy stroj karnawalowy. Byla zorganizowana aukcja obrazow i loteria. Cala Polonia Bielecka bawila sie na
naszym balu. Dochod zostal przekazany
na cele Hospicjum.
Nowe Tysiaclecie przynioslo
tragiczne zmiany w Sluzbie Zdrowia w Moldawii:
Drugiego lutego wedlug nowej uchwaly rzadu byl odwolany gwarantowany przez Panstwo nieodplatny minimum uslug
medycznych. Z powody braku srodkow w
budzecie. Nic dziwnego, zaczela sie kolejna kampania wyborcza! Z koncem lutego
bedziemy wybierac nowy Parlament. Nowy Parlament bedzie wybieral nam
Prezydenta. Ten stary Parlament nie byl w stanie jego wybrac, dlatego zostal
rozwiazany.
Pensji za wrzesien 2000r. jeszcze nie otrzymalismy i nie wiadomo,
kiedy otrzymamy. Kandydaci chetnie
obiecuja nam wszysko: porzadnego Prezydenta,
stabilnosc pensji, podwyzki, likwidacje korupcji, wszystko, co
przyjdzie do glowy, chyba to ich nic
nie kosztuje.
W niedziele, 11 lutego obchodzilismy Miedzynarodowy Dzien Chorego.
Zwiedzilismy swoich podopiecznych z
Hospicjum. Jest ich juz ponad 80. Sa
rodziny, w ktorych mamy po 2
podopiecznych. Np p. Adela, niewidoma 94 letnia staruszka, juz kilka lat lezy w lozku. W lozku obok,
lezy jej wnuk, z nowotworem jelit.
Opiekuje sie chorymi corka p. Adeli, emerytka. Jest wykonczona moralnie i fizycznie. Staramy sie jej
pomagac radami i lekami. Czesto przychodzi woluntariuszka z Hospicjum p. Nina.
W Nowych Bielcach jest cala ulica, gdzie w kazdym prawie domu mamy podopiecznych. Moj sasiad, 86 letni p. Karol
ze zlamanym stawem biodrowym lezy w towarzystwie swoiej zony p. Marii ktora po
udarze mozgu zostala sparalizowana. Bardzo sie ciesza, kiedy przychodzimy do
nich z wizyta. Opiekuje sie nimi corka i pielegniarka z Hospicjum, p.
Walentyna.
Czasami mamy i dobre nowosci. Kilka dni temu otrzymalismy dar od Senatu RP
aparat EKG, partie lekow i strzykawki! Bardzo sie ucieszylismy! Możemy
pracowac dalej!
Jutro, w Domu Polskim, swietujemy "Tlusty Czwartek". Bedziemy
jesc paczki, i przy dobrym moldawskim winie spiewac stare polskie piesni.
P.S.
Jestem wstrzasnieta! 25 lutego w Moldawii odbyli sie wybory do Parlamentu.
51, 2% otrzymali komunisci, beda mieli 71 mandatow. Finita la comedia! Wkrotce Moldawia bedzie w Sojuzie Rosji i
Bialorusi. Komunisci obiecuja "twarda reka" zrobic porzadek w kraju i
jezyk rosyjski bedzie jezykiem panstwowym w Moldawii.
A. Bogucka.
Krotkie sprawozdanie z Konferencji
o Medycynie Paliatywnej,
ktora odbyla sie w Warszawie 10 lutego 2001r.
W ramach obchodow IX Swiatowego Dnia Chorego,
zostalam zaproszona jako lekarz rodzinny francuski, o wziecie udzialu w sesji
naukowej pod tytulem „Lekarz wobec czlowieka u kresu zycia”, przedstawiajac jak
wyglada organizacja medycyny paliatywnej we Francji.
Spotkanie bylo zorganizowane przez Fundacje Polska
Raoula Follereau i mialo miejsce w Sali Senackiej Akademi Medycznej w
Warszawie.
Udzial brali w tej konferencji lekarze, naturalnie
pielegniarki, przedstawiciele hospicji z calej Polski, a takze wolontariusze.
Sesja zostala zorganizowana przez Dr. Kazimierza Szalate, doktora
filizofii oraz prezesa Fundacji
Polskiej Raoula Follereau.
Pan Prof. Janusz Piekarczyk, Rektor Warszawskiej
AM otworzyl uroczyscie Sesje.
Rano zotaly przedstawione referaty, miedzy innymi
Pani Prof. Teresa Widomska- Czekajska z
Lublina wyglosila bardzo interesujacy referat pod tytulem „Reanimacja, uporczywa terapia, a
odpowiedzialnosc moralna lekarza”, przekazala trudnosci lekarza
odpowiedzialnego za pacjenta, za chorego, ale tez za oddzial, za ekipe
opiekujaca sie tym chorym.. Opowiedziala o problemach z decyzja, wyborem,
wlasnym lekiem, czasem o buntcie w przypadkach
trudniejszych. Mowila o morfinie i o problemach z aparatura na oddziale
reanimacji...
Pan Claude Reinhart, wolontariusz francuski,
przewodniczacy Stowarzyszenia na rzecz
rozwoju Opieki Palitywnej, przedstawil „Potrzeby duchowe osoby ciezko chorej”
podejscie czlowieka, nie lekarza, wobec
chorych u schylku zycia. Mowil o towarzyszeniu, o cierpieniu psychicznym, o
leku chorego , ale tez w jaki sposob mozna ten lek przeksztalcic w pojednanie
sie z samym soba. Opisywal takze jak ksztalcic wolontariusza, aby byl pokorny,
obecny ale nie narzucal swoich wlasnych pogladow lub wiary.
W czasie obrad okraglego stolu, prowadzonego przez
Pania dr. Anne Greziak ( Pelnomocnik Rzecznika Praw Obywatelskich, ochrony praw
pacjentow i osob niepelnosprawnych) byly takze momenty bardzo wzruszajace.
Przeczytany zostal przepiekny tekst chorego, ktory „wiedzial”, zrozumial i
chcial to przekazac innym przed smiercia.
Bardzo ciekawe bylo tez podejscie niektorych
duchownych, lub swieckich osob, pielegniarek,
zwiazanych z Medycyna Paliatywna w Polsce. Naturalnie zostaly tez
poruszone dosyc burzliwie, kwestie Reformy Sluzby Zdrowia w Polsce. Pan dr.
Zbigniew Kaczmarek, z Wloclawka, przewodniczacy Polskiego Towarzystwa Opieki
Paliatywnej, podkreslil ze Reforma chociaz to dala Medycynie Paliatywnej, ze
lekarze zaczeli nareszcie sie tym kierunkiem w medycynie interesowac, pisac
prace naukowe, zmieniac podejscie.
Na zakonczenie obrad zostala uhonorowana, za jej
dlugoletnia dzialalnosc jako przewodniczaca Polskiego Forum Hospicyjnego w
Krakowie, Pani doktor Jolanta Stoklosa.
Ewa Teslar
Informacja o dzialalnosci APSOP-Regionu Nord Pas-de-Calais
Od kilku lat, z inicjatywy SP Dr Wiktora MATKOWSKIEGO, wspolzalozyciela
naszego Stowarzyszenia i pierwszego jej Prezesa, (posmiertnie mianowanego
Prezesem Honorowym), corocznie wspieramy skromna suma 1000 FF (tysiaca frankow
francuskich) - Fundacje Pomocy Szkolom Polskim na Wschodzie im. T. GONIEWICZA,
z siedziba: 20-632 LUBLIN, ul. Jana Sawy 5.
Telefon: +48(81)525 29 24 Fax:
+48(81)524 53 30
KONTA BANKOWE FUNDACJI:
BPH,Krakow, II O/Lublin nr 10601480-320000183793
Polska Kasa Opieki SA O/Lublin nr 12401503-26932558-2700-401112-001
Otrzymujemy z tego tytulu 1 egzemplarz kwartalnika dla Polonii i Polakow
poza granicami RP "ROTA". (Piekne, ilustrowane wydanie z
kulturalno-oswiatowej dzialalnosci)
Fundacja ta robi wspaniale rzeczy dla polskosci.
Serdecznie zachecamy do wspoludzialu w pomocy finansowej w tej wspanialej
akcji !!!
Jedna kropla + kropla + kropelka....
Dr Andrzej Burzynski dr.andrzej@burzynski.fr
![]()
W ramach tego programu UE finansuje do wys. 50-75% calkowitych kosztow
ksztalcenia podyplomowego, 25-50% kosztow musi zapewnic instytucja koordynujaca
program.
Program powinien byc zwiazany z AM, lub instytucja ksztalcenia
podyplomowego w Polsce. Poniewaz 25-50% kosztow musi zapewnic instytucja
lansujaca program, koordynatorem powinien byc polski lekarz w oparciu o
instytucje, ktora poprze program. Koordynator jest odpowiedzialny za calosc
projektu, lacznie z finansami. W programie musza uczestniczyc instytucje albo
organizacje (stowarzyszenia) z conajmniej dwoch krajow nalezacych lub
stowarzyszonych z UE. Ponizej procedura ubiegania sie o projekt:
1.
Projektodawca
redaguje przed-projekt po ustaleniach z uczestnikami programu do czego kto sie
sie zobowiazuje. Opisuje w nim motywacje, cele, sposoby realizacji (kursy,
staze), credentials uczestnikow, podaje ramowy kalendarz i oblicza generalne
koszty programu (Sprawa pokrycia 25-50% kosztow realizacji jest kwestia
wyliczenia: wydatki wlasne instytucji organizujacych szkolenia napewno dojda do
tej wysokosci). Do tego dolacza odrazu na tym etapie "letters of
intent" od wszystkich partnerow: wykladowcow, ordynatorow oddzialow
szpitali oraz projektobiorcow (zgoda instytucji w ktorych pracuja lekarze
ktorzy maja przyjezdzac na szkolenia). (Wazne: Program jest otwarty dla
obywateli Bialorusi, Czech, Litwy, Moldawii, Rosji i Ukrainy, czy sa czy nie
polskiego pochodzenia. Tyle ze musza mowic po polsku, jesli chca byc szkoleni w
Polsce). Propozycja jest zwykle opisana na 20-u stronach, po angielsku.
2.
Przed-projekt
sklada sie po ogloszeniu "call for proposals" EU wg podanych
dead-lines albo do krajowego biura UE albo do Brukseli. Ocenia ja komisja
ekspertow. Dead-line dla finansowania programow na rok 2002 jest 19.01.2002.
3.
Jesli
przed-projekt jest przyjety (po 2 miesiacach), projektodawca albo sam staje sie
koordynatorem, albo go wybiera. Opracowuje wtedy wlasciwy projekt z dokladnym
kalendarzem, rozbiciem kosztow na poszczegolne akcje, imiennymi listami
uczestnikow itd. Wazne jest opisanie sprawdzianow dla oceny czy program osiaga
skutki. Opracowanie dokumentu (30-40 stron) jest ciezka praca, na 10 zlozonych
propozycji srednio 2 uzyskuja pieniadze.
Aby przygotowac projekt trzeba miec:
1.
Projektodawce
(PD) ktory zredaguje przed-projekt.
2.
Zespol z
ktorym PD opracuje progam.
a.
Stowarzyszenia
uczestniczace wybieraja osobe odpowiedzialna (OO) za wspolprace z PD. OO ze
Stow. na Wschodzie (SW) sprawdza czy jego kraj moga uczestniczyc w p. Leonardo
da Vinci. Oraz czy dyrektorzy placowek zechca napisac letters of endorsment (tj
zgode aby ksztalcenia beda sie odbywaly w ich krajach, lub na to ze lekarze przez
nich zatrudnieni beda wyjezdzali na szkolenia).
b.
OO z Stow.
na Zachodzie (SZ) znajduja kolegow, ktorzy zobowiazuja sie do uczestnictwa w
programie albo w roli "wykladowcow" (szkolenia w Polsce) albo do
przyjecia kolegow ze wschodu we wlasnych gabinetach/szpitalach, aby zaznajomic
stazystow z nowymi tredami. Osoby uczestniczace uzyskuja letters of endorsment
od swych instytucji (bez tego koszta ich udzialu nie sa pokrywane z funduszy
UE). Uczestnictwo kolegow z osrodkow akademickich jest plusem.
c.
I jedni i
drudzy zobowiazuja sie do opracowania przed-projektu wspolnie z PD.
3.
Zgode
polskiej instytucji popierajacej projekt ktora wybierze koordynatora.
Instytucja moze byc szpital, AM, Osrodek ksztalcenia podyplomowego itd..
Wstepnym ruchem powinno byc stworzenie zespolu z ktorym PD opracuje
program. W wypadku Stowarzyszen ze Wschodu da to poglad ile osrodkow moze
formalnie wziac udzial (baza szpitalno-instytucyjna); ilu lekarzy z jakiej
specjalnosci i z jaka dlugoscia pracy zawodowej ma popartcie instytucji
(szpital-przychodnia). Te informacje pozwola opracowac projekt biorac pod uwage
rzeczywiste - i mozliwe w kadrze UE - potrzeby. W wypadku Stowarzyszen z
Zachodu da to poglad na kogo PD moze liczyc i czy dostateczna ilosc kolegow
podejmie wspolprace.
Barbara Lisowska-Grospierre
Wizyta przedstawicieli Komisji Akredydacji
Kolegium Rektorow polskich Akademii Medycznych (KAKRAM) w Paryzu.
W
wyniku wspolpracy miedzy warszawska Akademia Medyczna i Université Paris V, Komisja Akredytacji Kolegium
Rektorow AM (KAKRAM) nawiazala kontakt z francuskim Krajowym Komitetem
Ewaluacji (CNE). Komisja Akredytacji zostala powolana dla przygotowania i
wprowadzania procedur oceny jakosci studiow medycznych w Polsce. Do zadan CNE
nalezy koordynacja peocedur oceny szkolnictwa wyzszego we Francji. Na prosbe
rektora Université Paris V, CNE zorganizowal dwu dniowe spotkanie miedzy
polskimi i francuskimi fachowcami w dziedzinie ksztalcenia lekarzy. P. Bruno
Curvale, pracownik CNE zlozyl na jesieni wizyte w Polsce i, przy wspoludziale
B. Grospierre (AMOPF), zorganizowal w dniach 1-2 lutego br. spotkanie w Paryzu.
Ze stronu polskiej uczestniczyli:
przewodniczaca KAKRAM, p prof Mirecka (UJ), i czlonkowie Komisji: prof.Sikorski
(Lublin), prof. Smiechowska (Gdansk) oraz prof. Kulig (czlonek Krajowej Rady
Egzaminow Lekarskich). Ze strony francuskiej: profs. J. Rey, J-L Debru, B. Weil
i J-Y Grolleau, wszyscy bedacy b. rektorami fakultetow medycyny z Paryza,
Creteil i Grenoble i aktywnymi uczestnikami reform studiow medycyny we Francji.
Ponadto w spotkaniu wziely udzial B. Grospierre, K. Kieda, E. Lipinska i E.
Teslar z AMOPF-u.
Francuscy znawcy problemu zreferowali historie reform studiow
medycznych we Francji (J.Rey i B. Weil) i omowili proponowane metody oceny
ksztalcenia i ich wprowadzanie J-L Debru i J-Y Grolleau). Sporo czasu zostalo
poswiecone dyskusji na temat sposobow oceny studenta, a szczegolnie systemu QCM
(kwestionariusz z wieloma odpowiedziami). Prof Weil przedstawil pare
szczegolowych propozycji zmian tego systemu. Polscy uczestnicy zwrocili sie do
gospodarzy o udostepnienie im materialow zrodlowych z Unii europejskiej
dotyczacych medycyny a ksztalcenia lekarzy w szczegolnosci.
W licznych dyskusjach przy stole obrad (i w trakcie obiadow
"zafundowanych nam wszystkim przez CNE") okazalo sie ze, w gruncie
rzeczy, polska strona jest bardziej zaawansowana w procedurze oceny jakosci
fakultetow medycyny, niz francuska. Niestety, ta przewaga dotyczy narazie
procedur oceny a nie w samego ksztalcenia. Dr Lipinska, pracujaca w szpitalu
Bichat ktory od lat gosci na stazach mlodych polskich lekarzy powiedziala, ze
wiedza absolwentow francuskich fakultetow jest jednak lepsza niz ich polskich
rowiesnikow.
Spotkanie odbylo sie w bardzo przyjaznej atmosferze i pozwolilo na
wymiane informacji i pogladow. Sadze, ze poza konkretnymi owocami (informacje,
dokumenty europejskie, kontakty na przyszlosc) przyczynilo sie ono do
zaprezentowania Polski aktywnej, chetnej na przyjecie doswiadczen innych, ale
bynajmniej nie zostajacej w tyle.
Barbara Lisowska-Grospierre
NOTKA O SYMPOZJUM
“WSPOLCZESNE TRENDY W PODSPECJALNOSCIACH”
16 LUTEGO 2001
Palmer House
Chicago
Zwiazek Lekarzy Polskich w Chicago z okazji 55. rocznicy swojego istnienia
zorganizowal wielotematyczne sympozjum pt.”Current trends in subspecialties”
Uczestnictwo przekroczylo nasze oczekiwania, ale bylismy na taka okolicznosc przygotowani. Wzielo w nim udzial ponad 80 czlonkow
naszego Zwiazku i gosci (niektorzy przyjechali z Europy). Atmosfera byla wiecej niz przyjacielska, a
wykladane tematy bardzo interesujace.
Przyjelismy format krotkich, ciekawych prezentacji (wiele z nich bylo
zaprezentowanych przy pomocy nowych technik wizualnych). W sumie wykladalo 10 czlonkow Zwiazku
pracujacych w tutejszych, chicagowskich instytucjach akademickich. Po raz pierwszy w historii naszej
organizacji uczestnicy mogli byli uzyskac kredyty, tzw. CME credits, niezbedne
obecnie do przedluzania waznosci prawa wykonywania zawodu lekarza. Po sympozjum
odbyla sie uroczysta kolacja, przy
ktorej moglismy sie zrelaksowac i powspominac przeszle zwiazkowe lata,
jak rowniez planowac przyszle przedsiewziecia.
Poznym wieczorem rozeszlismy sie, aby
miedzy innymi przygotowac sie na majacy odbyc sie nastepnego dnia 51.
Bal Lekarzy.
Marek Gawrysz, MD
Prezes / Zwiazek Lekarzy Polskich w Chicago
51. BAL LEKARZY
PALMER HOUSE
CHICAGO
W sobote, 17 lutego 2001 r.
odbyl sie 51. Bal Lekarzy zorganizowany
przez Zwiazek Lekarzy Polskich w Chicago.
Bal juz tradycyjnie mial niezwykle elegancka w wykwintna oprawe. Odbyl sie po raz juz czwarty w pieknej,
stylowej Wielkiej Sali Balowej hotelu The Palmer House w srodmiesciu Chicago.
Wzielo w nim udzial ponad
300 gosci. Gosciem honorowym balu byla
znana na swiecie kompozytorka, od kilkunastu lat mieszkajaca na stale w
Chicago, Marta Ptaszynska. Bal, tez tradycyjnie, mial charakter charytatywny.
Glownym odbiorca dochodu z balu jest nowo utworzony Fundusz Akademicki Zwiazku Lekarzy Polskich
w Chicago. Fundusz ten ma za zadanie
pomoc w sfinansowaniu czesnego dla polsko-amerykanskich studentow medycyny w
Chicago. Przy tej okazji wspomne o
istnieniu i pelnym funkcjowaniu Funduszu Stypendialnego, ktorego z koleji celem
jest pomoc lekarzom z Polski w ich podyplomowym ksztalceniu i ulatwieniu badan
naukowych (w tej chwili goscimy piatego odbiorce funduszu Piotra Marianowskiego
z Warszawy).
Relacja z balu byla
transmitowana miedzy innymi w
satelitarnej, o swiatowym zasiegu, TV Polonia, a reportaz z tej imprezy ma sie
ukazac w najblizszym wydaniu miesiecznika ‘Sukces” w Polsce. Wykwintne potrawy,
17 osobowa orkiestra taneczna, cicha aukcja, loteria, wystep zespolu tanca
“Wici”, uhonorowanie dra Louis’a Keith’a (tego, ktory byl odpowiedzialny za
zorganizowanie znanej w Polsce operacji rozdzielenia polskich blizniakow
syjamskich w Filadelfii) sprawily, ze czas minal wielu z nas za szybko.
W przyszlym roku odbedzie 52.
bal. Juz zapraszamy.
Marek Gawrysz, MD
Fundusz Stypendialny Zwiazku Lekarzy Polskich w Chicago
W maju 1996 roku Zwiazek Lekarzy Polskich w
Chicago uroczyscie obchodzil 50 - ta rocznice swojego istnienia. Z okazji tego jubileuszu chicagoski Zwiazek
uchwalil powstanie funduszu stypendialnego, ktorego celem jest ulatwienie
podyplomowego ksztalcenia specjalistycznego w centrach medycznych w Chicago
(Chicago skupia wiele swiatowej reputacji instytucji medycznych, w tym 6
uczelni medycznych ).
Lekarze polonijni z Chicago poprzez zalozenie tego
Funduszu pragna ulatwic lekarzom z Polski poszerzenie wiedzy medycznej i
zaznajomienie sie metodami medycyny amerykanskiej i tym samym wykorzystanie
nabytych umiejetnosci w leczeniu rodakow po powrocie do kraju.
Fundusz jest administrowany przez Fundacje
Kosciuszkowska. Osoby kwalifikujace to
polscy lekarze i naukowcy, zajmujacy sie zagadnieniami medycznymi, na stale
zamieszkali w Polsce, ktorzy pragneliby poszerzyc swoj dorobek naukowy i poglebic
wiedze medyczna, i ktorzy dobrze porozumiewaja sie w jezyku angielsku. Czas szkolenia przewidywany jest na okres od
1 do 3 miesiecy. Stypendium pokryje
koszty przelotu, zakwaterowania i utrzymania w tym czasie. Zrodlo finansowania
Funduszu Stypendialnego stanowia odsetki od zebranego nienaruszalnego wkladu
finansowego w wysokosci $ 100,000.00.
Stypendysta musi spelniac nastepujace wymagania :
1.
Posiadac
polskie obywatelstwo
2.
Miec
sprecyzowane cele naukowe.
3.
Dobrze znac
jezyk angielski.
4.
Otrzymac
podanie w biurze Fundacji Kosciuszkowskiej w Warszawie pod adresem: ul. Nowy
Swiat 4 / 118, tel. (22) 621 7067.
5.
Wypelnic
podanie w duplikacie i zalaczyc zaproszenie od odpowiedniej placowki
medycznej z Chicago, zawierajace
oswiadczenie zepewniajace bezplatnosc uczestnictwa w nauczaniu i plan szkolenia
lub badan naukowych.
6.
Przedstawic
2 listy polecajace.
7.
Przedlozyc
swoj zyciorys.
8.
Wskazac
Zwiazek Lekarzy Polskich w Chicago, jako sponsora stypendium.
Podania mozna przedkladac do 15 pazdziernika kazdego
roku, tak ze np. Termin starania sie o stypendium na 2002 rok mija 15
pazdziernika 2001 roku. Kompletne
podania beda oceniane przez Doradczy Komitet Naukowy Fundacji Kosciuszkowskiej
w Polsce, nastepnie przedstawiane Fundacji Kosciuszkowskiej w Nowym Jorku i
ostatecznie decydowane przez Zwiazek Lekarzy Polskich w Chicago. Aplikanci zostana powiadomieni listownie w
maju nastepnego roku. Stypendysci beda zobowiazani przedstawic pisemny raport
ze swoich doswiadczen z pobytu Zwiazkowi Lekarzy Polskich w Chicago oraz
Fundacji Kosciuszkowskiej. Powinien on
byc w formie umozliwiajacej jego opublikowanie.
Dalsze informacje dotyczace Funduszu
Stypendialnego Zwiazku Lekarzy Polskich w Chicago mozna uzyskac od prezesa
Zwiazku Lekarzy Polskich w Chicago Marka Gawrysza, MD, tel. 773.286.1717, fax
773.286.0440, a takze od Pani Maryli Janiak, asystenta prezesa Programow
Szkoleniowych Fundacji Kosciuszkowskiej w Nowym Jorku, tel.:212.734.2130, fax
212.628.4522, lub Pani Agaty Kwinto, menadzera biura Fundacji Kosciuszkowskiej
w Warszawie, tel.:22.621.7067
Mamy nadzieje, ze wiedza nabyta w czasie
stypendium bedzie pomocna i tym samym Zwiazek przyczyni sie do poprawy opieki
medycznej w Polsce, a przy okazji nawiaza sie nowe przyjaznie. Fundusz jest w
pelni ufundowany i jest operacyjny.
opracowal Marek Gawrysz, MD
prezes
marzec 2001

w Narciarstwie Alpejskim
W niedziele, 28 stycznia br. odbyly sie X Jubileuszowe Polonijne
Mistrzostwa Lekarzy w Narciarstwie Alpejskim. Organizatorem tej atrakcyjnej
sportowo-towarzyskiej imprezy byl dr
Bronislaw Orawiec, a patronat nad przebiegiem zawodow sprawowal Zwiazek Lekarzy
Polskich (ZLP) oraz Konsulat RP w Chicago.
Startowaly cale rodziny lekarskie oraz pojedynczy lekarze. Tuz przed
zawodami, organizator Bronislaw Orawiec
serdecznie powital wszystkich uczestnikow imprezy oraz przedstawil regulamin
zawodow. Wsrod honorowych gosci przybyli na stok z Zakopanego Jurek Jurecki
- wlasciciel i redaktor “Tygodnika Podhalanskiego” oraz z Chicago redaktor Tygodnika - Teresa
Chramiec.
W grupie I pan (mlodszej) zwyciezyla Anna Forys przed Beata Danek, a w grupie II:
Halina Aniol przed Ewelina Worwag i
Krystyna Kroczek. Natomiast wsrod
panow w grupie I (mlodszej) zwyciezyl Andrzej
Gacek. II miejsce wywalczyl Zbigniew
Aniol, a III lokate zajal Bogdan Kroczek. W grupie II triumfowal Bronislaw Orawiec przed Markiem Rudnickim oraz Henrykiem Roztoczynskim.
Wsrod dzieci do 10 lat
najlepszym byl Tomek Kroczek, ktory
pokonal Dagmare i Sabine Danek. W grupie starszej, 1-sza
lokate uzyskala Marta Worwag, 2-gi -
Dawid Danek, a 3-ci Piotr Worwag. Wsrod mlodziezy, I miejsce
zajela Sylvia Orawiec przed bratem Mieszkiem oraz Adamem Lysinskim.
Na uroczyste zakonczenie
Jubileuszowych X Mistrzostw Lekarzy w Narciarstwie Alpejskim przybyl Konsul Generalny i Minister Pelnomocny RP w
Chicago, dr Ryszard Sarkowicz wraz z malzonka Anna, prezes ZLP dr Marek Gawrysz, wiceprezes Federacji
Polonijnych Organizacji Medycznych dr
Marek Rudnicki, skarbnik Federacji – dr
Jozef Mazurek oraz chirurg laparaskopowy z University of
Illinois at Chicago dr Santiago
Horgan . Zalozyciel Klubu, B. Orawiec zwrocil sie do zebranej
publicznosci z przeslaniem, w ktorym m.in. powiedzial: “Drodzy koledzy – narciarze. Juz dziesieciokrotnie
walczylismy z soba na stokach narciarskich. To piekna historia naszego Klubu.
Historia, ktora zbudowalismy wszyscy
razem. Dziekuje Wam za ten wspanialy sukces. Mistrzostwa dostarczyly nam wiele
wrazen, glebokich przezyc i emocji. Dziekuje Wam za pasje, jaka wlozyliscie w
zmagania na sniegu i wspaniala atmosfere zdrowej, sportowej rywalizacji, ktora
nam towarzyszyla. Wasz udzial i wysilek potwierdza potrzebe organizowania tego
rodzaju imprez.
Etyka
zawodu lekarskiego nakazuje nam dawać spolecznosci przyklad aktywnego, zdrowego
sposobu zycia.
Narciarstwo to piekny sport, ktory mozna uprawiac
od dziecinstwa do poznej starosci. To
dobrze, ze zamilowanie do tego sportu, a tym samym zamilowanie do wysilku i
zdrowego trybu zycia przekazujemy nastepnym pokoleniom. Cieszy mnie fakt, iz
czynnie uczestniczymy w sportowych imprezach, poniewaz dzieki nim dalej czujemy
sie mlodzi i sprawni, a takze redukujemy czynniki zagrozenia chorobami serca.
“w zdrowym ciele, zdrowy duch”.
Bronislaw Orawiec

Byc moze zainteresuje niektorych, ze w niemieckim Bundestagu odbyla sie
debata na temat reformy sluzby zdrowia ( skad my to znamy ? ). Poprzedzone to
bylo artykulem w ostatnim numerze tygodnika Stern o rzekomych "
tajnych" projektach reformy. Stara zapoczatkowana jeszcze za czasow
poprzedniego rzadu stanela w miejscu.
Nowa Pani Minister podkreslila dwie rzeczy: ze pacjent, chory, obywatel,
czlowiek musi ponosic wiecej odpowiedzialnosci za swoje zdrowie ( skad my to
znamy ? ) wobec tego musi tez troche pieniedzy zainwestowac w swoje zdrowie (
ha - dotychczas inwestowal w dom, auto, wakacje, kochanki itp ) - czyli innymi slowy bedzie musial cos placic. Dobrze mu tak!
Wszczepic clochardowi i pijanicy nerke czy nie wszczepic i kto za to
zaplaci ?
Nowe koncepcje sa zdaniem Zielonych powaznym wylamaniem sie z
dotychczasowych zasad solidarnosci, ktore brzmialy od Bismarkowskich czasow w
Leninowskiej modyfikacji - kazdemu wedlug jego potrzeb - czyli dostep do
wszystkich swiadczen medycznych jest dla wszystkich jednakowy.Teraz tak nie
bedzie - teraz bedzie kazdemu pajde suchego chleba ale za marmolade musisz
zaplacic. Beda swiadczenia podstawowe i swiadczenia niepodstawowe. Urzednicy
ustala co jest podstawowe. Juz widze te klotnie i dyskusje. Podstawowym nie
bedzie to co jest naprawde podstawowe tylko to za co bedzie mozna zaplacic. Jak
bedzie sie mialo cos niepodstawowego to trzeba bedzie placic, samemu albo miec
dodatkowe prywatne ubezpieczenie.
Jeden posel z Zielonych chce, zeby pacjent placil po 20 DM za kazde „nowe zachorowanie", z ktorym sie
zglasza do lekarza. Procesy o uznanie tego co jest nowe a co nie nowe ( czy
zapalenie pluc w przebiegu grypy jest nowe czy nie ?) sa w ten sposob juz
zaprogramowane i beda wymagaly pewnie
orzeczen sadowych z zasiegnieciem opinii ekspertow.
To moze co zarobie. Boze, ze tez niektorzy poslowie maja takie niskie IQ (
skad my to znamy ? )
Polityczna -swieta krowa w
Niemczech jest skladka na zdrowie wynoszaca dla pospolstwa i ubezpieczenia w
kasie 13.4 % . Tego nie rusz pod zadnym pozorem. A kasy nie wiedza jak zwiazac
koniec z koncem. ( skad my to znamy ?
). W zasadzie moglyby oglosic bankructwo . Nie placa rachunkow. Moj szpital
zbiera teraz na skarge 3000 przypadkow, w ktorych kasy nie zaplacily za
leczenie wysuwajac rozne argumenty. To ze na leki wydaje sie nie potrzebnie za
duzo - to prawda. Lobby koncernow
farmaceutycznych jest jednakze bardzo silne. Mam wrazenie, ze na niepotrzebnie
przez lekarzy przepisywanych " modnych" czy cudownych lekach
zarabiaja na badania nowych, na ktore idzie strasznie duzo pieniedzy. Taki rzut
jak „Viagra", ktory szybko przynosi krocie udaje sie raczej rzadko. Poprzednia Pani Minister Andrea Fischer
twardo trzymala sie zasady - kasy daja
Zjednoczeniu Lekarzy Kas chorych pieniadze do pewnej wysokosci. I z
tego masz wydac tylko tyle
i tyle . Jak przekroczysz swoj ( w
zasadzie nie swoj ) tylko grupowy wyliczony przecietny limit , jesli odbiegasz
od sredniej ( czyli jak Malysz masz ladowac w przepiswaniu lekow dokladnie na
125,5 m) to nie ukarzemy. A jak nie to
zabierzemy Ci pieniazki. Zarzadamy od ciebie
( teraz nastepuje wcale nie zart ) 15000 DM (W Niemczech przypadalo
srednio na lekarza Kasy od ok. 4.000 DM ( Saarland) do 18.000 DM. Budzet zostal
w ubieglym roku przekroczony o 70
milionow DM i wobec tego istnieje odpowiedzialnosc zbiorowa za przekroczenie
tego budzetu . To grozilo wszystkim lekarzom Kas w Niemczech ! Powaznie ! Ale teraz - co ma do tego BSE ! . Otoz ma bardzo duzo i ciag logiczny jest nie do podwazenia.
Nowa Pani Minister, Pani Schmidt
z SPD ( z bylym kanzlerzem nie spokrewniona nie zewszwagrowacona ) odwolala
to zagrozenie ku wielkiej radosci wszystkich doktorow w Niemczech. Nowa Pani Minister objela urzad dlatego, ze
stara Pani Minister musiala ustapic.
A dlaczego musiala ustapic. ? Ano dlatego, ze jedna bawarska krowka troche
zwariowala, a potem jeszcze pare bawarskich krowek dolaczylo. A Pani Minister
przedtem mowila, ze problemu BSE nie ma, a jak byl problem to powiedziala ze
trudno, ale kielbaski mozecie sobie dalej bez problemow zryc bo niemieckie
kielbaski sa dobre i zdrowe. A potem sie okazalo, ze do kielbasek dawano nie to
co bylo na wierzchu napisane i w kurzej
kielbasce byly czesci krowek. No i Pani minister nie mogla zrobic nic innego
jak ustapic. Jesli nie byloby tej bawarskiej krowki i tych kielbasek to Pani
Minister nigdy by nie ustapila. A jesli
bylaby dalej do doktorzy musieliby placic te 15.000 DM albo klocic sie przed sadem konstytucyjnym
.Co bylo do okazania. Ale tak naprawde - smutno sie robi na mysl, ze polska
reforma zdrowia byla oparta na wzorach niemieckich i ze w tym kraju ( tzn w Niemczech ) polityka jest prowadzona
w ten sposob ze 70 mil. DM albo jest albo ich nie ma w zaleznosci od tego co
jest napisane na kielbasce.
Z kasowo-kielbaskowym pozdrowieniem
Jan
Tak sie zlozylo, ze pare dni temu przezylem niespodziewana i dosc
nieprzyjemna " przygode zdrowotna".Okazalo sie, ze nic strasznego,
jednak przyjaciel-kardiolog zaproponowal mi troche odpoczynku i oto siedze w
domu w Berlinie, jestem na "L4". W tej, dla mnie zupelnie nowej
sytuacji pomyslalem sobie, ze problemy zdrowotne sa przeciez konsekwencja czasu ktory mija, ze moga stac sie
czestsze, ze kiedys trzeba bedzie przestac pracowac.
Konczylem studia w goraczce Marca 68, stan wojenny zaskoczyl mnie
wracajacego z rocznego stypendium w Institut Curie w Paryzu. Od lat wiec 20-tu
jestem na emigracji, a od 19-tu w Berlinie. Nie do wiary jak to wszystko szybko
mija. Dzis patrze wstecz na 30-letnia kariere chirurgiczna. Sadze, ze osob o
mniej czy wiecej podobnych losach emigranckich jest w srodowisku polskich
lekarzy wiele. Pewnie wiekszosc.
Co bylo to nie bylo. Dobre czy zle,wywarlo na nas swoje pietno i zostanie
we wspomnieniach. Pewnie jednak wazniejsze
jest pytanie: co dalej?
Przeciez nie bedziemy mlodsi. Za lat pare lub kilkanascie bedzie mozna
lub trzeba przestac pracowac (slowo "emerytura" trudno przechodzi mi
przez gardlo).
Recept na sposob zycia po zakonczeniu czynnej pracy lekarskiej jest pewnie
ilosc niezliczona. Istnieja jednak pytania, ktore warto sobie zadac i problemy
nad ktorymi warto sie zastanowic.
1. Czy wracac do Kraju (jak ten goral, co mu bylo zal) czy nie?
U wielu z nas wiezy rodzinne i dawne kontakty przyjacielskie oslably i
rozwodnily sie z uplywem dziesiecioleci. Z drugiej strony jak gleboko wrosly
nasze korzenie emigranckie ktore
zaczelismy zapuszczac w wieku doroslym a czasem srednim? O ile mozliwa jest
pelna reintegracja w Kraju po dlugiej emigracji, wszystko jedno czy
dobrowolnej, czy przymusowej. Polska do ktorej sie dzis wraca jest inna od tej,
ktora opuszczalismy. Napewno lepsza, ale inna. Tam, gdzie byl napis "Partia
z narodem - narod z partia" (zeby
bylo wiadomo kto z kim trzyma), dzis jest reklama coca-coli i mercedesa.
Niezwykle wazna sprawa sa dzieci, ich szkola i studia za granica, ich pelna
integracja, czasem slaby jezyk polski.
Na ile to ma determinowac nasze decyzje?
2. Czy starac sie jak najdluzej pracowac, czy tak wczesnie jak tylko
mozliwe rozstac sie z praca? Podobno praca do poznej starosci konserwuje. Czy z
drugiej strony nie lepiej
„wysiasc" wczesniej by miec czas i energie na rozpoczecie czegos
calkowicie nowego, n.p. zupelnie nie
zwiazanego z medycyna? Ilu z nas sie to tak na prawde udalo? A moze pracowac
dalej, tylko mniej (1/2 etatu, zastepstwa urlopowe w praktykach mlodszych kolegow i.t.p.)
3. Gdzie i jak mieszkac na stare lata? Wszystkim nam znane przeksztalcenia
socjologiczne ostatnich dziesiecioleci zmienily radykalnie formy zycia
rodzinnego. Czy we wspolczesnej rodzinie (wszystko jedno czy w Polsce czy za
granica) jest jeszcze miejsce dla dziadka czy woja - emeryta - zrzedy, bylego chirurga, kardiologa czy seksuologa z
Chicago, Lwowa czy Berlina? Wiem, ze byly w Polsce, a pewnie jeszcze sa „Domy
Zasluzonego Aktora" w ktorych spedzali starosc ludzie sceny, rownierz
wybitni artysci. Czy plote glupstwa, czy daje sie poniesc niezdrowej wyobrazni czlowieka "na L4", gdy
spytam o sens stworzenia, na
odpowiednio wysokim poziomie, czegos podobnego dla nas, n.p. pod egida
Federacji? A moze moglby ktos na tym zrobic pieniadze? A moze stworzyc cos
podobnego dla naszych rodzicow ktorym w kraju bez nas trudno byc starymi? Za
iles-tam lat moze zajmiemy ich miejsca.
Wiem, ze problem starych rodzicow w Polsce spedza niejednemu
z nas sen z powiek. Zdaje sobie sprawe, ze swoimi kilkoma uwagami nie
odkrywam Ameryki a raczej otwieram otwarte drzwi, chce sie jednak podzielic z
Wami moja zaduma zanim za pare dni
wciagnie mnie kierat codziennosci i mniej bedzie czasu.
Pozdrawiam serdecznie zyczac zdrowia
Michal Godel
Witam serdecznie,
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia zaktualizowanego i rozbudowanego
polskiego serwisu nt. stwardnienia rozsianego o nazwie SIMPLEX http://simplex.prv.pl
Serwis ten jest pierwszym z kilkunastu serwisow specjalistycznych,
budowanych i rozwijanych przez nasz portal medyczny Esculap.pl i adresowanych
do pacjentow, ich bliskich, przyjaciol oraz wszystkich osob interesujacych sie
zdrowiem i medycyna (swoje powstanie Simplex zawdziecza takze wspolpracy i
wsparciu ze strony Fundacji im. Stefana Batorego).
Stwardnienie rozsiane jest jedna z najczesciej wystepujacych pierwotnych
chorob osrodkowego ukladu nerwowego. W Polsce sm wykryto i potwierdzono u ponad
Liczba osob, ktore nie wiedza o swojej chorobie pozostaje nieznana (szacuje
sie, ze stwardnienie rozsiane wystepuje u 30 do 100 przypadkow na 100.000
mieszkancow w krajach o duzym rozpowszechnieniu tej choroby, do ktorych
niestety nalezy rowniez i Polska).
Stwardnienie rozsiane w wiekszosci dotyka ludzi mlodych w wieku 20-40 lat,
stojacych na progu doroslego zycia. Mimo usilnych i daleko posunietych badan
naukowych nie znaleziono dotad leku skutecznego leczacego SM. Stad diagnoza i
postep choroby dla wielu mlodych ludzi jest olbrzymim szokiem.
W Simplexie znalazly sie m.in. pelnotekstowe wydania
czterech ksiazek:
·
„Gdyby ktos
powiedzial mi o tym wczesniej”
·
„Zycie z SM
- pytania i odpowiedzi”
·
„Moja Mama,
Moj Tata ma SM” (poradnik dla dzieci)
·
"Moje
SM - Przyczyny i leczenie"
·
opowiadania
chorych
·
artykuly
poruszajace wazne tematy np. sm-u i ciazy
·
teksty
istotnych ustaw i rozporzadzen
·
opisy
cwiczen rehabilitacyjnych oraz, w dziale "Dla lekarzy" m.in.